System zgłaszania naruszeń – dla kogo to jest system?

Systemu whistleblowingowego nie robi się (tylko) dla sygnalistów, a ochrona sygnalistów nie jest najważniejszym aspektem tego systemu. Może to odważna teza, ale spróbuję ją uzasadnić.

Oczywiście nie zapominam, że konkretny człowiek i jego problemy nie mogą schodzić z pola widzenia, ale systemu zgłaszania naruszeń nie projektuje się dla konkretnej osoby, a dla całej organizacji.

Idea whistleblowingu – zwłaszcza w odniesieniu do zgłoszeń wewnętrznych – ma służyć nie tylko dobru jednostki, ale ogółowi osób pracujących w danej firmie i tym, którzy będą w niej pracowali w przyszłości. System ten jest częścią kultury korporacyjnej, służy wspieraniu, propagowaniu, utrzymywaniu i egzekwowaniu wartości obowiązujących w ekosystemie szerszym niż jednostka. Dlatego firmy powinny podchodzić do budowania własnego systemu zgłaszania naruszeń, jak do każdego innego projektu, który wdrażają z myślą o własnych korzyściach, w tym oczywiście z myślą o zyskach (albo ograniczaniu ryzyka strat).

Nie różni się to niczym od wdrażania rozwiązań chmurowych celem łatwiejszego i szybszego dostępu do danych i ich ochrony.
Nie różni się to też niczym od wprowadzania procedur obiegu dokumentów czy zaawansowanych systemów księgowych. Wszystkie te działania mają poprawić jakość pracy, ułatwić wykonywanie zadań, a na koniec – zapewnić przewagę konkurencyjną i doprowadzić do wygenerowania zysku po stronie firmy.

Whistleblowing to narzędzie, dzięki któremu organizacja wie co się dzieje w środku, jakie problemy się pojawiają lub mogą potencjalnie zaistnieć. To źródło informacji. Kto posiada informację, ten posiada przewagę i może ją wykorzystać – to proste! Oczywiście jeszcze trzeba chcieć i umieć z tej informacji skorzystać oraz zachęcić użytkowników systemu do współpracy. Budowanie kultury zaufania pomiędzy pracownikami i pracownikami a pracodawcą jeszcze nigdy nikomu nie zaszkodziło.

Takie podejście ma sens i w efekcie lepiej służy też temu jednostkowemu sygnaliście.

Paweł Sawicki

Dodaj komentarz