Czy można pozostawić wewnętrzne zgłoszenie od sygnalisty bez rozpatrzenia?

Są dwa uzasadnione powody, aby tak uczynić i jeden absolutnie nieuzasadniony.

1. Dyrektywa o ochronie sygnalistów podaje pierwszą przesłankę. Dotyczy ona wpłynięcia ponownie zgłoszenia wewnętrznego, które było już wcześniej rozpatrzone, a sygnalista nie podał w nim dodatkowych informacji.

Osobiście zalecam, aby w regulaminach wewnętrznych odmowa ponownego rozpatrzenia występowała jako opcja. Może się przecież zdarzyć, że sygnalista nie poda nowych informacji, ale jego argumentacja przekona nas do uzupełnienia wcześniejszego postępowania wyjaśniającego o dodatkowe czynności.

2. Drugim dobrym powodem może być mała konkretność zgłoszenia. Dobre zgłoszenie powinno odpowiadać na pytania: kto (dokonał naruszenia), co (na czym ono polegało), gdzie i kiedy (miało to miejsce), ewentualnie z kim.

Czasami punkt zaczepienia dla postępowania wyjaśniającego może dać już informacja częściowa (np. kto dopuszcza się seryjnych naruszeń lub że konkretna decyzja naruszała prawo).

Na kanał wewnętrzny mogą jednak wpływać także zgłoszenia ogólnikowe, nie odpowiadające konkretnie na żadne z powyższych pytań. Zgłoszenie „w urzędzie bierze się łapówki” nie odpowiada na pytania kto konkretnie, ani za co, ani od kogo. Jeżeli zapytany sygnalista nie skonkretyzuje zgłoszenia – można jego rozpatrywanie bezterminowo zawiesić albo zamknąć.

3. Trzeci powód – ZŁY – widziałem w pewnej komercyjnej procedurze. „Nie rozpatruje się zgłoszeń oczywiście bezzasadnych”.

Moim zdaniem taki zapis w regulaminie byłby ogromnym błędem.
Wiele nadużyć jest dokonywanych przez osoby, których nikt o to nie podejrzewa albo w sposób, który na pierwszy rzut oka wydaje się nieprawdopodobny. Jeżeli jednak zgłoszenie jest wystarczająco skonkretyzowane, aby mogło podlegać weryfikacji – powinno zostać obiektywnie sprawdzone.

Tego wymaga zasada należytej staranności, wynikająca z dyrektywy o ochronie sygnalistów.   

Maciej Wnuk

Dodaj komentarz