Rok sygnalistów?

To miał być rok SYGNALISTÓW. Wprawdzie przepisy prędzej czy później będziemy mieli, ale jak to się mówi „…jest to zdarzenie przyszłe i …” 😉. 

Jednak coś się zaczęło zmieniać. Termin sygnalista trafił do „powszechnego” obiegu, a słowo sygnalizowanie nabrało innego znaczenia. Niewątpliwie to za sprawą samej dyrektywy, która stała się przyczyną dyskusji. Koncentrowała się ona głównie w obszarze projektowanych przepisów i interpretacji obowiązków, które zostaną nałożone na podmioty sektora prywatnego i publicznego. 

Pomijany był w większości temat – jak zmiany wpłyną na samych potencjalnych sygnalistów. Czy przepisy te zachęcą do działania sygnalistów i ujawniania nieprawidłowości w miejscu pracy?

Spójrzmy w takim razie inaczej. Kto może być tym potencjalnym sygnalistą?
My sami – zatrudnieni w różnych formach. To my jesteśmy potencjalnymi sygnalistami. 
Niemożliwe? Czysto hipotetycznie możemy wyobrazić sobie naruszenia prawa, regulaminów lub zasad etycznych w naszej firmie, instytucji publicznej. Wszystko może się zdarzyć. Kto więc będzie świadkiem, obserwatorem, źródłem wiedzy o nieprawidłowościach?

A więc, czy będziemy „dość odważni” zgłosić wewnętrznie naruszenie prawa w miejscu pracy?
Czy środki prawne przewidziane dyrektywą zachęcą nas i dadzą nam poczucie bezpieczeństwa na tyle silne, aby zgłosić naruszenie?

Jestem przekonany, że wiele osób nie zareaguje. Dlatego, że mamy dobre stanowisko, dobre wynagrodzenie, dzieci w prywatnych szkołach, kredyty, które należy spłacać itp. Jeżeli dodatkowo na to nałoży się sytuacja gospodarcza i sytuacja na rynku pracy -może być jeszcze trudniej z podjęciem decyzji.

Jedno jest pewne do pełnego sukcesu jeszcze daleko, ustawa o sygnalistach niewątpliwie zmieni wiele, ale nie wszystkich zachęci do zgłaszania nieprawidłowości. Nadal duża część osób wołała będzie być „niejawnym informatorem” dziennikarzy. Nadal także duża część przekaże do organów ścigania lub kontroli informacje anonimowo. 

Nowe przepisy mogą jednak zmusić pracodawców nie tylko do ustanowienia kanałów zgłoszeń, ale do podejmowania działań w zakresie zgodności (z przepisami, wewnętrznymi procedurami i zasadami etycznymi), aby nie stwarzać okazji do wystąpienia naruszeń i nieprawidłowości. Lepiej działać zgodnie z przepisami i zasadami, podejmować działania zapobiegawcze, wykrywać i zapobiegać – zamiast „narażać” się na ewentualne zgłoszenie lub ujawnienie – także poza kanałami dla sygnalistów.

Warto więc cofnąć się pół kroku i zastanowić się nad tym jak chcemy uniknąć ryzyka nadużyć i nieprawidłowości w organizacji oraz jakie środki zastosować, aby tych nieprawidłowości nie było, a raczej nie było wiele. Odpowiednie polityki, zasady działania, procedury, kontrola wewnętrzna i audyt, ale przede wszystkim wdrożenie  systemu compliance może zmniejszyć takie ryzyka. Do czego namawiamy i zachęcamy w 2022 roku.

Może więc nadchodzący rok będzie rokiem dla sygnalistów.

Krzysztof Krak

Dodaj komentarz